W tym roku wyjazd do Rzymu odbył się w dniach 24-31.08. Poniższa galeria jest zbiorem z wszystkich dni – takim małym miszmaszem, aby każdy mógł przeżyć tę podróż razem z nami.
Szczegółowe opisy poszczególnych dni można znaleźć na bloku księdza Jacka kolejno:
Dzień 0
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/24/dostrzegajmy-dobro/
Drodzy moi, pozdrawiam Was z trasy do Rzymu. Jesteśmy w drodze.
Dzień 1
http://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/25/pozory-pozory-pozory/
Szczęść Boże! Drodzy moi, pozdrawiam z Rzymu! Po bardzo sprawnej podróży – bez żadnych trudności i niemiłych niespodzianek – dotarliśmy na miejsce wczoraj, około 13:30. Wielka za to wdzięczność naszym Kierowcom: Szymonowi Sali, Filipowi Dawidkowi i Pawłowi Ambroziakowi, którzy zmieniali się solidarnie za kierownicą i jechali bez dłuższej przerwy, aby jak najsprawniej dotrzeć do celu.
Tutaj czekała już na nas nieoceniona nasza Pilotka, która będzie też naszą Przewodniczką w tym roku – Natalka Kulasiak. Piszę „Natalka”, bo tak do Niej wszyscy mówimy – według tego stylu, jaki panuje tutaj, w Italii, że generalnie mówi się do siebie po imieniu. Tak przynajmniej mówiła nam właśnie Natalka, która przechodzi z każdym na „ty” przy pierwszym spotkaniu. Mieszka Ona w Rzymie tyle lat, ile ja jestem księdzem – i pomaga polskim Pielgrzymom i Turystom w odnalezieniu się w Wiecznym Mieście.
I tak oto, po rozlokowaniu się w hotelu MARIANO, w którym mieszkaliśmy dwa lata temu – kiedy to w ogóle poznałem Natalkę i Ona ten właśnie hotel zorganizowała nam praktycznie w dniu przyjazdu – udaliśmy się, na godzinę 17:00, na Mszę Świętą, którą Natalce udało się zorganizować dla nas w Bazylice Santa Maria Maggiore, blisko której mieszkamy. Jak wiemy, w tejże Bazylice znajduje się obraz Matki Bożej Salus Populi Romani – Wybawicielki Ludu Rzymskiego. Tam też jest pochowany Papież Franciszek.
Mszę Świętą odprawiliśmy oczywiście nie przy głównym Ołtarzu – tę przyjemność zostawiliśmy sobie na czas, gdy ktoś z naszej Grupy zostanie Papieżem – ale w przepięknej kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu i Adoracji Krzyża.
Po Mszy Świętej jeszcze przez chwilę pobyliśmy w Bazylice, po czym udaliśmy się na kolację – taką, jak przez ostatnie lata, odkąd znamy Natalkę, czyli w stylu włoskim, przy stoliczkach, usytuowanych przed restauracją, i także z włoskim menu. W czasie tego spotkania świętowaliśmy urodziny Pani Barbary Polak, Babci Szymona Sali. Tort urodzinowy, sprezentowany przez Natalkę, dopełnił naszej radości.
Bo atmosfera już tworzy się naprawdę wspaniała. Współgra ona ze wspólną modlitwą, którą w naszej Grupie intensywnie wznosimy, traktując tej wyjazd jako Pielgrzymkę do Rzymu. Dlatego już w drodze odmówiliśmy w niedzielę i wczoraj cząstkę Różańca Świętego, Litanię Loretańską do Najświętszej Maryi Panny, Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Litanię do Jana Pawła II. Tę ostatnią odmawiamy zwykle na wyjazdach młodzieżowych, traktując naszego Papieża jako Przyjaciela Młodzieży, którym przecież był. A i dzisiaj jest – tylko już w Niebie. My zaś postanowiliśmy odmawiać tę Litanię, bo przecież jesteśmy w miejscu, w którym przez tyle lat służył Kościołowi i w którym pozostał w swoich Relikwiach.
Ponadto, postanowiliśmy odmawiać niektóre godziny brewiarzowe, a więc: rano – Wezwanie i Jutrznię, a wieczorem – Nieszpory i Kompletę. Chętni mogą – wraz ze mną – odmówić także Godzinę Czytań i Modlitwę w ciągu dnia. I już wczoraj świetnie to „wypaliło”.
Bo po kolacji spotkaliśmy się w moim pokoju – stanowiącym miejsce spotkań, modlitw i rozmów – właśnie na Nieszporach i Komplecie, podsumowaliśmy dzień, omówiliśmy pewne kwestie organizacyjne i zakończyliśmy Apelem Jasnogórskim.
Dzisiaj Wszyscy – w dowolnym czasie, po 7:30, udadzą się na hotelowe śniadanie (także w stylu włoskim, co niestety oznacza, że będzie ono bardzo skromne, w przeciwieństwie do kolacji), po czym, o 8:30, spotykamy się u mnie, aby odmówić Jutrznię z Wezwaniem. Potem, o 9:00, spotykamy się z Natalką, z którą udajemy się na Mszę Świętą do Bazyliki Świętego Jana na Lateranie. Zawdzięczamy to Natalce, która to dogadała, a to nie jest łatwe, bo na wysyłane maile nieraz nie doczekuje się Ona odpowiedzi, nie zawsze też udaje się Jej dodzwonić, dlatego w końcu decyduje się osobiście udać na miejsce, żeby dogadać sprawę. Tyle dla nas robi! Wielka za to nasza wdzięczność!
Zresztą, sprawdza się prawidłowość, którą już od trzech lat widzimy, że pierwsze spotkanie z Natalką jest już okazją do nawiązania niezwykle bliskiego, osobistego kontaktu. Nasi Uczestnicy, którzy spotkali Ją po raz pierwszy, już nie mogą wyjść z podziwu, jak niezwykle otwartą i życzliwą jest Osobą.
I właśnie dzień dzisiejszy jest dla naszej Ekipy dniem modlitwy za Natalkę. Msza Święta będzie w Jej intencji i w Jej intencjach, a także w naszych modlitwach wspólnotowych i osobistych będziemy o Niej pamiętać.
Po Mszy Świętej – dokądś się udamy. Plany ustalają się na bieżąco. A ustalamy we troje: Natalka, Szymon Sala – Współorganizator wyjazdu – i ja. Są oczywiście pewne przymiarki, ale zobaczymy, co i jak się uda.
Dodam tutaj, że w naszym wyjeździe uczestniczy dziewięć Osób. Są to – wspomniani już – Szymon Sala, Współorganizator, oraz Filip Dawidek i Paweł Ambroziak, a także: Monika Sala, Mama Szymona; Barbara Polak – Babcia Szymona, a Mama Moniki; Danuta Kulik – Krewna tej całej Trójki; a także Julka Kostuch, Studentka Uniwersytetu w Siedlcach, czynnie zaangażowana w działalność Duszpasterstwa Akademickiego GAUDEAMUS.
Dzień 2
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/26/wstapmy-na-gore/
Bardzo serdecznie pozdrawiam Was z Rzymu, gdzie wczoraj rano, o 9:30, celebrowaliśmy Mszę Świętą w jednej z Kaplic Bazyliki Świętego Jana na Lateranie, potem zwiedziliśmy nieco tę Bazylikę i odmówiliśmy w niej wspólny Różaniec i Litanię do Matki Boże, po czym udaliśmy się na Święte Schody – te, po których wedle Tradycji miał iść Jezus na sąd Piłata. Duża część Ekipy weszła po tych Schodach na kolanach. Po czym wróciliśmy na kwaterę.
Tutaj Szefostwo – czyli nasza Pilotka i Przewodniczka, Natalka Kulasiak oraz Szymon Sala, przy moim lekkim współudziale – rozplanowało dalszą część dnia. Był to czas półtoragodzinnej przerwy, po czym spotkaliśmy się na wspólnej modlitwie i wyruszyliśmy „na Rzym”. Doszliśmy do Koloseum, które zobaczyliśmy tylko z zewnątrz, po czym tak zwany Ołtarz Ojczyzny, Piazza Navona, Fontanna Di Trevi, Plac Hiszpański. Metrem wróciliśmy do siebie – na wspólną kolację, jak co wieczór. Spotkanie modlitewne i podsumowujące u mnie zakończyło dzień.
A dzisiaj – zamiast śniadania hotelowego – odbieramy tak zwane „pakiety śniadaniowe”, spotykamy się u mnie, o 7:10, na wspólnej modlitwie Jutrznią, aby już o 7:30, razem z Natalką, wyruszyć do metra i przejechać do Bazyliki Świętego Piotra, na Audiencję Ojca Świętego Leona XIV. Potem planujemy gdzieś Mszę Świętą – w zależności od tego, gdzie nam Natalka dogada taką możliwość – po czym wracamy do siebie, by o 16:30 rozpocząć zwiedzanie Koloseum. Na tę godzinę Szymon zakupił bilety. Potem – jak każdego dnia – kolacja w stały miejscu, spotkanie modlitewne i podsumowujące u mnie, i zakończenie dnia.
Tak się przedstawiają plany na dziś. Wszystkie je oddajemy Panu naszemu, przez ręce Jego i naszej Matki. Dziękujemy za te dwa dni, które pokazują, jak fantastyczna atmosfera w naszej Grupie panuje. Już teraz dziękuję za to wszystkim Uczestnikom, poczynając od Szefostwa! Niech Pan będzie uwielbiony w tym naszym wspólnym dziele!
Dzień 3
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/27/sluga-wierny-i-roztropny/
Drodzy moi, pozdrawiam Was w kolejnym dniu Pielgrzymki do Rzymu. Wczoraj byliśmy na Audiencji generalnej Ojca Świętego Leona XIV. Odbywała się ona – jak przez cały sierpień – w Bazylice Świętego Piotra. I znowu – dzięki temu, że Papież naprawdę stara się podchodzić, do kogo tylko może, bo zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie mają prawo do swego Papieża – dużej części naszej Ekipy udało się podać rękę Ojcu Świętemu. Mamy na to dowody zdjęciowe, a oficjalne zdjęcia, zrobione przez fotografów watykańskich, dzisiaj będą do odbioru.
Potem sprawowaliśmy Mszę Świętą w Kaplicy hotelu, działającego pod auspicjami Watykanu, w którym to pomieszkują ważne osobistości życia Kościoła, kiedy przybywają do Rzymu. Po czym przyjechaliśmy do swojego hotelu, na chwilę przerwy.
Następnie udaliśmy się do Koloseum, do którego bilety zostały wcześniej wykupione – drogą internetową. Ale tu spotkała nas niemiła niespodzianka. Obsługa bowiem „przyczepiła się” do naszych słuchawek, które codziennie nosimy, tłumacząc nam coś pokrętnie, że nie możemy sami się oprowadzać, albo pod opieką jakiegoś przewodnika bez oficjalnej licencji. Sęk w tym, że nic takiego nie napisano na stronie internetowej Koloseum.
Nasza Natalka przeprowadziła długą rozmowę z Obsługą, nawet poprosiliśmy „ważniejszych”, po czym przyszło kilka Osób, które w końcu zaczęły się w swoim wypowiedziach nawzajem plątać: jedni mówili tak, drudzy nieco inaczej… Natalka tłumaczyła, że ma ze sobą grupę przyjaciół, z którymi – po Audiencji u Ojca Świętego – przybyła tutaj, aby przejść po tym obiekcie, pomodlić się wspólnie, porozmawiać… Tak też się ostatecznie stało, ale musieliśmy szukać miejsca, żeby gdzieś zostawić nasze słuchawki, co zabrało nam nieco czasu.
Ale największy problem – jak dla mnie – tkwi w zasadach, a właściwie: w ich nieposzanowaniu. A może bardziej w tym, że są one ustalane „na bieżąco”, przed szeregowych pracowników „na bramkach”. Bo tak to trochę odebraliśmy. Dlatego Natalka – w najbliższych dniach, już po naszym wyjeździe – ma zamiar dokładnie przestudiować wszystkie wpisy na stronie, po czym udać się tam ponownie i porozmawiać z tymiż ludźmi o tej sytuacji. A ja jestem zdecydowany wystosować – drogą elektroniczną – pisemną skargę do zarządu Koloseum. Już takową pisałem – chyba dwa lata temu – do Pani Dyrektor Muzeów Watykańskich, za skandaliczny harmider, jaki panował w Kaplicy Sykstyńskiej, na który w ogóle nie reagowali pracownicy Obsługi. Miałem potem ze dwa filmiki od znajomej Przewodniczki, że Kaplicy było cicho… Raczej nie trwało to zbyt długo, ale jakaś reakcja podobno była.
Ostatecznie weszliśmy do Koloseum, pomodliliśmy się, pochodziliśmy… A potem była kolacja.
Dzisiaj dołącza do nas nasz zeszłoroczny Przewodnik – Jacek Władysław Frąc. O 9:30 dotrze do naszego hotelu, podobnie jak i Natalka, po czym udamy się na Watykan, aby zwiedzić Bazylikę Świętego Piotra, a od 15:00 – Muzea Watykańskie. W jakimś miejscu – wskazanym przez Jacka – odprawimy Mszę Świętą. Będzie też zapewne czas na zakup pamiątek. I z Muzeów wrócimy na kolację. Takie plany na dziś. Oddaję je Panu naszemu i Jego Matce.
Dzień 4
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/28/nie-wystarcza-checi/
Drodzy moi, wczoraj udało się zrealizować nasze plany. Najpierw była Msza Święta w Bazylice Matki Bożej Większej – drugi raz w tej świątyni, tylko w innej kaplicy – a potem przejazd na Watykan, zwiedzanie Bazyliki, czas na osobistą modlitwę i od 15:00: Muzea Watykańskie. A potem – jak każdego wieczoru – kolacja po rzymsku, w umówionej restauracji, a potem podsumowanie dnia u mnie, w pokoju. Podsumowanie modlitewne – ale nie tylko.
Chcę zaznaczyć, że ja wczorajszą Mszę Świętą ofiarowałem w intencji Osób nam bliskich. Nam – czyli wszystkim Uczestnikom. Ja osobiście myślałem o mojej Rodzinie, ale i o Was wszystkich, którzy na tym forum ze mną jesteście.
Ale nie tylko na tej Mszy Świętej, bo codziennie, we wszystkich naszych modlitwach, pamiętamy o Bliskich, których tutaj zabraliśmy w swoich sercach!
Dzisiaj zaś – o 9:00 – naszym busem ruszamy do Asyżu. Tam ma nas oprowadzić polska Przewodniczka, która już na nas czeka. A Mszę Świętą mamy zaplanowaną o 15:00 – przy grobie Carlo Acutisa. To wielka zasługa naszej Natalki, że nam zaproponowała ten wyjazd do Asyżu, zorganizowała tam Przewodniczkę, a potem także Mszę Świętą w takim miejscu!
Natalka cały czas jest z nami – chociażby wczoraj, na trasie naszego zwiedzania. Pomimo tak długiego pobytu w Rzymie, w Muzeach Watykańskich była – jak się nam przyznała – dopiero drugi raz! I cały czas podkreśla, że bardzo sobie ceni wszystkich, którzy do Rzymu przyjeżdżają i którymi się zajmuje, ale – to są Jej słowa – „Wy, to jesteście Wy!” Cała grupa bardzo to docenia. Codziennie, w naszych rozmowach, podkreślamy to, jak cenną Osobą jest dla nas nasza Natalka i jak bardzo jesteśmy Jej wdzięczni! Otaczamy ją także naszą modlitwą.
Dzień 5
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/29/wiernosc-zasadom/
A oto pozdrawiam Was z Rzymu. Wczoraj bardzo dobrze wypadł nam wyjazd do Asyżu. Odwiedziliśmy Bazylikę Świętego Franciszka – górną i dolną, w której znajduje się sarkofag z jego relikwiami – po czym przeszliśmy uliczkami Asyżu do Bazyliki Świętej Klary, a potem do kościoła Matki Bożej Większej, gdzie złożone jest ciało Świętego Carlo Acutisa. Tam też sprawowaliśmy Mszę Świętą. Po czym – już wyjeżdżając z Asyżu – odwiedziliśmy jeszcze kościół Porcujnkuli.
Dzisiaj spotykamy się na wspólnej Jutrzni o 8:30, po czym wyruszamy do Bazyliki Świętego Pawła za Murami, gdzie przeżyjemy Mszę Świętą, odmówimy nasze wspólne modlitwy, zwiedzimy Bazylikę, po czym większa część Grupy uda się nad morze, a ja z Natalką powrócimy do hotelu. Wcześniej jeszcze udamy się na Watykan, aby odebrać zdjęcia z Audiencji generalnej, dokumentujące osobiste powitanie niektórych naszych Uczestników z Ojcem Świętym. Potem zapewne pogadamy sobie z Natalką o sprawach bieżących, po czym będę chciał trochę popracować i pomodlić się w ciszy.
Dzień 6
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/30/sluzba-ofiarna-i-rozumna/
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! I tak oto, Drodzy moi, dobiega końca nasz pobyt w Rzymie. Dzisiaj rano spotykamy się na wspólnej modlitwie, ale też do godziny 10:00 opuszczamy już pokoje.
Następnie udajemy się naszym busem do Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie, przy Via Pietro Cavallini 38, by spotkać się – jak w latach ubiegłych – z Bratem Sławomirem Steczkowskim, ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, posługującym tam już od kilkunastu lat, a wcześniej: znanym mi z czasów seminaryjnej formacji Księdza Marka, jako że to właśnie ci Bracia posługiwali wówczas w kościele seminaryjnym, kiedy jeszcze Seminarium było wspólne dla dwóch Diecezji warszawskich – i Brat Sławek między nimi.
Od lat jest jednak w Rzymie – i tu się co jakiś czas spotykamy. Szczególnie wdzięczny jestem za nocleg – w tymże Instytucie – p rzy okazji błyskawicznie zorganizowanego przyjazdu na pogrzeb Benedykta XVI.
Dzisiaj udajemy się tam prosto z hotelu, aby spotkać się z Bratem, obejrzeć Instytut, w którym mieszkają polscy Księża, studiujący w Rzymie, będący także miejscem podpisania historycznego listu Biskupów polskich do Biskupów niemieckich, z pamiętnym wezwaniem: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. A na dachu budynku jest taras, z którego świetnie ogląda się Rzym.
W tymże Instytucie odprawimy Mszę Świętą – ostatnią wspólną na naszej Pielgrzymce – w intencji i w intencjach wszystkich Uczestników oraz o błogosławione owoce tych Rekolekcji. Stamtąd planujemy już wyjechać z Rzymu i udać się na Monte Cassino, a potem już – do Polski!
Bogu niech będą dzięki za ten czas!
Dzień 7
https://gaudiumetspes-blog.pl/index.php/2026/08/31/nie-przeslaniac-jezusa/
Drodzy moi, pozdrawiam Was z podróży z Rzymu do Polski. Jedziemy – oby szczęśliwie! Polecamy się Bożej opiece! W naszych „samochodowych” modlitwach pamiętamy także o Was!
Gorąco zachęcamy do lektury oraz obejrzenia zdjęć!